|
Igor Fiodorowicz Strawiński (1882 – 1971) Kompozytor, pianista i dyrygent urodził się w Oranienbaum, obecnie Łomonosow, niedaleko St. Petersburga na terenie ówczesnego Cesarstwa Rosyjskiego. Wyrósł w atmosferze artystycznej, bowiem jego ojciec, Fiodor był znanym śpiewakiem operowym i gwiazdą Petersburskiego Teatru Maryjskiego. Igor uczył się grać na fortepianie od dziewiątego roku życia, wykazując uzdolnienia improwizacyjne. Nie ukończył żadnej uczelni muzycznej, ale prawnicze studia na Uniwersytecie w Petersburgu w 1905 roku. Nie bronił dyplomu przypuszczając, że nie będzie mu potrzebny. W czasie studiów poznał Mikołaja Rimskiego-Korsakowa, u którego pobierał prywatne lekcje kompozycji i orkiestracji. 27 grudnia 1907 roku Igor Strawiński zadebiutował podczas „Wieczorów muzyki współczesnej”. Wykonano na nich dwie jego pieśni: Wiosna i Pastorale. Po wykonaniu w Petersburgu I Symfonii kompozytor został uznany za najwybitniejszego młodego twórcę rosyjskiego. Jednak dopiero współpraca z Sergiuszem Diagilewem przyniosła dzieła o znaczeniu przełomowym nie tylko dla twórczości Igora Strawińskiego, lecz całej muzyki europejskiej. Skomponował muzykę do jego Baletów Rosyjskich, między innymi takie słynne dzieła, jak Ognisty ptak, Święto wiosny, Pietruszka. Pośród twórczości Igora Strawińskiego są one najbardziej popularne. Igor Strawiński, niespokojny duch wciąż poszukujący inspiracji, często zmieniał miejsce zamieszkania. W 1910 roku wyjechał do Europy Zachodniej, najczęściej wówczas przebywał w Szwajcarii. Po 10 latach przeprowadził się do Francji, a w 1941 roku wyjechał do USA, gdzie mieszkał do 6 kwietnia 1971 roku. Zmarł w Nowym Jorku. Został pochowany na wyspie San Michele w Wenecji. Ostatnią jego kompozycją jest Requiem Canticles, która została wykonana na jego pogrzebie... Aż do śmierci był aktywny i twórczy. Komponował dzieła inspirowane folklorem rosyjskim, krajów europejskich, antyczną kulturą grecką, jazzem, dziełami religijnymi, instrumentalnymi, wokalno-instrumentalnymi i operami, które przetwarzał na swój, jemu tylko właściwy sposób. Twórczość Igora Strawińskiego jest wciąż inspiracją dla wielu twórców. Roman Vlad włoski kompozytor, pianista i muzykolog rumuńskiego pochodzenia pisał: W swoich formach uzewnętrzniania sztuka Strawińskiego zawsze okazywała się skrajnie czuła na środowisko kulturalne, w którym powstawała. (...) Nikt po Mozarcie nie umiał tak jak Strawiński uczynić z najróżniejszych doświadczeń pożywki dla urzeczywistnienia własnych możliwości twórczych. Najbardziej uderzający w muzyce Igora Strawińskiego jest jej emocjonalny charakter. Współczesnych mu odbiorców zdumiewał nowy rodzaj napięcia wyrazowego poprzez użycie innych środków harmonicznych. Niemniej, jego zdobycze dotyczą głównie metrorytmiki, instrumentacji i faktury. Wystawiony w Paryżu (1913) balet Święto wiosny burzył dotychczasowe pojęcia właśnie o metrorytmice. Kompozytor miał w owym czasie zanotować: Muzyka istnieje, jeśli jest rytm, tak jak życie istnieje, jeśli jest puls. Spektakl przybrał formę manifestacji publiczności, której hałaśliwa reakcja i oburzenie uniemożliwiały wykonanie dzieła. W tym rozognionym tłumie siedzieli zdenerwowani i przerażeni przyjaciele Strawińskiego: Debussy, Ravel, Cocteau, Picasso. Strawiński w parę minut po wybuchu tej awantury zdenerwowany wybiegł z sali. Środowisko muzyczne jednak pozytywnie przyjęło dzieło. Okres I wojny i rewolucji to czas zmian w twórczości Igora Strawińskiego. Miejsce dotychczasowych żywiołowo rytmicznych partytur zajmować zaczęły utwory o bardziej kameralnej obsadzie instrumentów, w których zauważyć można dążenie do oszczędnego wykorzystywania środków orkiestralnych i różnicowania pojedynczych brzmień. Kompozytor zwraca większą uwagę na konstrukcję utworu. Przykładem tych tendencji jest powstała w 1918 roku Historia żołnierza. Szczególne miejsce w twórczości Strawińskiego zajmuje Symfonia Psalmów (1930) na chór i orkiestrę nawiązująca do stylu śpiewów kościelnych. Dwadzieścia sześć lat później powstało kolejne wielkie dzieło, które jest syntezą klasycznych form muzyki ze współczesnymi technikami kompozytorskimi: Canticum sacrum at honorem sancti Marci nominis. Zaskoczenie wzbudziło podczas wykonania tej kompozycji w Wenecji zastosowanie przez kompozytora dodekafonii.
Capriccio na fortepian i orkiestrę (1929)
Pracę nad trzyczęściowym Capriccio Igor Strawiński rozpoczął po świętach Bożego Narodzenia 1928 roku, a ukończył we wrześniu 1929. W prawykonaniu Paryską Orkiestrę Symfoniczną poprowadził Ernest Ansermet, a przy fortepianie zasiadł kompozytor. Utwór wymaga od wykonawcy ogromnej sprawności technicznej i umiejętności wyrazowych. W szybkich, skrajnych częściach solista gra na przemian z orkiestrą kontrapunktowane epizody o kapryśnym charakterze. Pierwszy moduł rozpoczyna się wolno brzmiącym wstępem wykonywanym przez skrzypce i wiolonczele, który jest integralną częścią Presto. Ten motyw rozpoczyna i kończy pierwszą część dając wrażenie formy ABA. Drugi człon, Andante rapsodico przeprowadza pełen wyrazu i ekspresji temat o przejrzystej strukturze formalnej. Partia fortepianu, w tej części, nawiązuje do stylu ornamentyki barokowej. Finał Andante capriccioso ma tempo giusto jest bardziej finezyjny i szybszy, niż poprzednie fragmenty. Pojawia się znów ekspresywny, pogodny i dowcipny temat, który kompozytor realizuje w formie ronda. Alban Berg po wysłuchaniu utworu podczas koncertu w Gran Teatro La Fenice we wrześniu 1934 powiedział: Chciałbym potrafić pisać taką radosną muzykę. Natomiast Ezra Pound literat, publicysta, krytyk literacki po kitóryms z wykonań w Wenecji zanotował: (...) fortepian i orkiestra są jak dwie skorupki tego samego orzecha.
Historia żołnierza (1918)
Strawiński jest autorem dzieł naprawdę genialnych, ale i zupełnie przeciętnych, wreszcie zupełnie nieudanych, jak tylko nieudana bywa czasem kompozycja prawdziwego geniusza – o kompozytorze, który położył podwaliny pod kierunek nazwany neoklasycyzmem XX wieku napisał Bogusław Schaeffer. Do genialnych utworów zaliczył m.in. widowisko poetycko-baletowe Historia żołnierza (1918), które po raz pierwszy zostało zaprezentowane w Lozannie 28 września 1918 roku pod batutą Ernesta Ansermet. Historia żołnierza ma swe źródło w starej ludowej bajce rosyjskiej, która została zaadaptowana przez przyjaciela kompozytora, Charlesa Ferdinanda Ramuza. Autor libretta sam walczył jako żołnierz na zachodnim froncie. Igor Strawiński, dysponując niewielkim składem orkiestrowym (część muzyków przebywała na wojnie), stworzył dzieło, które do dziś pobudza wyobraźnię kolejnych pokoleń artystów. Muzyka do Historii żołnierza spełnia funkcję uzupełniająco-ilustracyjną. Stąd wynika aforystyczny styl poszczególnych części suity. W niektórych fragmentach forma charakteryzuje się brakiem zdecydowanego początku i zakończenia; przykład znajdujemy w Muzyce do sceny I i III. Linię melodyczną wspiera ostinatowy akompaniament. Nie ma tutaj wyraźnie określonego początku ani zakończenia. Kompozytor wprowadza jej fragmenty pomiędzy frazy tekstu. Zadziwiająco bogate jest brzmienie orkiestry, jeśli weźmiemy pod uwagę użycie kilku instrumentów – perkusyjnych, klarnetu, fagotu, kornetu, trąbki, skrzypiec i kontrabasu. Każdy z nich traktowany jest solistycznie. Autor umiejętnie wykorzystuje poszczególne instrumenty, nadając każdej z części indywidualny charakter. W pierwszej scenie, rozpoczynającemu duetowi skrzypiec i kontrabasu towarzyszy niezależna melodia powierzona klarnetowi. Fascynujący efekt słyszymy w Małym koncercie, w którym mamy kombinację dźwięków klarnetu z kornetem i skrzypcami. Czarującą częścią jest Wielki chorał z zadziwiającą harmonizacją i zaskakującą kadencją. Marta Sonsalla
Wykorzystanie zamieszczonych na stronie materiałów jest możliwe z zachowaniem praw autorskich.
|