|
Wasz ulubiony, przebój, hicior...
Piotra Czajkowskiego I Koncert fortepianowy b-moll z pewnością na te miana zasługuje. Choć w 1875 roku "Gazeta Petersburska" pisała o nim: Pierwszy koncert fortepianowy Czajkowskiego jest jak pierwszy naleśnik - jest do niczego, dziś jest to jeden z najczęściej nagrywanych fortepianowych koncertów. W katalogach płyt kompaktowych moglibyśmy znaleźć jakieś 80 interpretacji. Za najlepszą powszechnie uważa się tę z nagranego koncertowego występu Władimira Horowitza w 1943 roku w Carnegie Hall. Grał wtedy z symfonikami NBC pod batutą teścia - Artura Toscaniniego. Kilkadziesiąt płyt, legendarne interpretacje - to wyznacza też rangę spotkania w Filharmonii Śląskiej w piątek 16 marca br. i stanowi wielkie wyzwanie dla artystów na naszej estradzie.
Z Orkiestrą Symfoniczną Filharmonii Śląskiej pod batutą Janusza Przybylskiego, znanego na Wybrzeżu, w egzotycznej Japonii i Kuwejcie, wszystkich krajach europejskich, m.in. w Skopje, gdzie prowadził Operę Narodową, wystąpi wielka nadzieja śląskiej pianistyki, wychowanek prof. Andrzeja Jasińskiego, Piotr Banasik. Arcydzieło Piotra Czajkowskiego oprawiono w tym koncercie Karnawałem rzymskim Hectora Berlioza i VIII Symfonią G-dur Antonina Dwořáka - utworami także przez słuchaczy ogromnie lubianymi.
komentarz muzyczny z programu koncertowego foto: Krzysztof Lisiak |